Indycze wrażenia.

No i Indyk sie udał.

Wyszedł dokładnie taki jak chciałem.

Lekko słodkawe mięsko i pikantny sos.

Tyko jedna wada tego mięska – strasznie długo się piecze.

Najlepsze były miejsca, gdzie sos sie skarmelizował na skórce. Wyglądało to jak spalone na węgiel. Ale w smaku było winno słodkawe. Pycha.

Ale wystarczy tego bo zauwazyłem, że chyba sie zaczynam przechwalać…