Zmobilizowałem się !!!

Chocciaż to był tylko taki mały zryw to jednak coś.

Złożyłem Żonie szafke nocną, która od paru miesięcy na to czekała w kartonie ładnie zapakowana.

Ale Żonka o niczym jeszcze nie wie… Jak przyszła z pracy to powiedziałem jej, że mi głupio bo cały dzien od chwili przyjścia z pracy przesiedziałem przy komputerze i telewizorze i nic ale to nic nie zrobiłem oprócz odgrzania sobie obiadu. Jest mi wstyd, że takie lenistwo mnie ogarnęło. A po swojej robocie posprzątałem tak, że śladu nie ma. Nawet karton (już pusty) odstawiłem tam gdzie stał. Szafka stoi gdzie powinna stac, obok łóżka w sypialni. Ciekawe kiedy moja Żabcia się zorientuje. Nawet już na chwilkę była w sypialni ale chyba nie zauważyła (szafeczka nie za duża jest – taka nocna po prostu…).

Ciekaw jestem reakcji.

A teraz udaję się na spoczynek. Jakiś dzisiaj kiepski dzień mam…