Pracowo – urlopowo

 Tak siedzę sobie w pracy i myślę, że czas już najwyższy na urlop.
Mam już taki przesyt pracą, że nie mogę patrzeć na ludzi. Nie mogę tu siedzieć. Nie chce mi się rano tu przychodzić. Dostaje wysypki na widok logo swojej firmy.

Jak ktoś ze znakomych prosi mnie o pomoc przy komputerze to wychodzi mi piana na pysk.

Mam nadzieję, że urlop szybko przyjdzie i pozwoli mi zregenerować psychikę.

Szczerze mówiąc najchętniej do czasu urlopu wziąłbym L-4 i pzeczekał. Niestety to nie jest najlepsze rozwiązanie bo za bardzo bym na tym stracił na wynagrodzeniu.