Pachypodium saundersii

Zakwitło mi Pachypodium.
Jestem z siebie niesamowicie zadowolony, bo nie jest to rzecz częsta.
Nawet stosunkowo mało jest literatuury na temat tej rośliny w języku polskim (mówię przede wszystkim o internecie).
Zbierało się do kwitnięcia grubo ponad miesiąc. Na początku wypuściło 3 pączki. Jeden jak już był bardzo mocno rozwinięty, niestety zrobił się czarny i odpadł. Po dwóch tygodniach dwa pozostałe rozkwitły.
Szczerze mówiąc kwiat nie jest imponujący. Ot taka długa tubka z paroma płatkami.
Niemniej jednak jest niesamowita radość, że udało się doprowadzić do kwitnięcia w warunkach domowych.
A oto kilka zdjęć pokazujących jak to wyglądało. Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale ciężko było zrobić cokolwiek lepszego, ze względu na skromny sprzęt, którym dysponuje, a także na to, że nie mogłem przestawić rośliny na parapecie bo bałem się o kwiaty. 

Pachypodium Saundersii

Pachypodium Saundenersii

Pachypodium Saundenersii

Pachypodium Saundenersii

Pachypodium Saundenersii

Pachypodium Saundenersii