Magiczny pro zdrowotny napój. Zdrowotna bomba. Szybko stawia na nogi. Złoto w płynie. Lek na przeziębienie.

Od jakiegoś czasu, kiedy kogoś z domowników zaczyna rozkładać jakieś przeziębienie, albo inne zdrowotne osłabienie, przygotowuję taki oto napój. Napój nie dość, że ma super właściwości lecznicze, to jeszcze świetnie smakuje.

Składniki na 1 litr.

  • Korzeń imbiru.
  • Kilka kawałków kurkumy.
  • kilka łyżek miodu (3-4).
  • sok wyciśnięty przynajmniej z 2 cytryn
  • opcjonalnie pół łyżeczki cynamonu

Imbir i kurkumę obieramy, wrzucamy do blendera, dodajemy kilka łyżek wody i miksujemy na gładką masę.
Ważna uwaga!
Kurkumę obieramy i dotykamy tylko w rękawiczkach. Posiada niesamowite właściwości barwienia i zostawia trudno usuwalne plamy na skórze.

Tak przygotowaną papkę przekładamy do naczynia (najlepiej do tego nadaje się słoik), dodajemy miód i sok z cytryny, zalewamy ciepłą (nie gorącą!) wodą, mieszamy aż do rozpuszczenia miodu. Odstawiamy w temperaturze pokojowej na kilka godzin.

Pijemy bez rozcieńczania. Można ewentualnie wlewając do szklanki przecedzić przez sitko. Przed nalewaniem wstrząsnąć.

Macie jakieś inne swoje sprawdzone porady? Podzielcie się.

A dla dorosłych Lek na Przeziębienie.

Cytrynówka – przepis na przepyszny napitek.

Jest t przepis na cytrynówkę troszkę inny niż inne przepisy. Cytrynówka wychodzi bardzo smaczna i jest zazwyczaj hitem spotkań towarzyskich. Przepyszna jest na świeżo, mętna i nieprzejrzysta, ale także po kilku miesiącach, kiedy sklaruje się na kryształ.

Składniki:

  • 8 cytryn
  • 2 pomarańcze
  • 1l spirytusu 96%
  • 1,5 l soku jabłkowego klarownego.
  • 0,5 – 1 szklanki cukru.

Wykonanie:

Sparzone cytryny i pomarańcze obieramy ze skóry. Zostawiamy skóry z 4 cytryn i 1 pomarańczy. Ze skórek dokładnie wycinamy albedo. Musimy mieć do tego bardzo ostry nożyk. Skórki bez białej części kroimy w drobne paseczki około 1 – 2 mm. Wrzucamy do garnka.
Cytryny i pomarańcze kroimy w plasterki i również wrzucamy do garnka.
Zalewamy wszystko spirytusem, przykrywamy pokrywką i odstawiamy na 24 h.
Po tym czasie dolewamy sok jabłkowy, cukier, mieszamy razem, przykrywamy i odstawiamy na kolejne 24h.
Po tym czasie cytrynówkę zlewamy do butelki.
Dobra rada. większość cytryn nadaje się do tego, żeby zalewać je jeszcze przynajmniej raz, a czasami dwa razy. Wtedy raczej zalewamy już od razu spirytusem i sokiem. Wszystkie zalewy mieszamy razem. Tak naprawdę z 10 owoców możemy uzyskać spokojnie nawet blisko 7 litrów cytrynówki.

Cytrynowka
24 photos
  • 2017-04-02 18.58.44
  • 2017-04-04 22.02.08
  • 2018-01-20 16.57.18
  • 2018-01-20 16.57.23
  • 2018-01-20 17.15.59
  • 2018-01-20 17.16.02
  • 2018-01-20 17.16.08
  • 2018-01-20 17.19.18
  • 2018-01-20 17.26.48
  • 2018-01-20 17.26.52
  • 2018-01-20 17.40.30
  • 2018-01-20 18.23.16
  • 2018-01-20 18.23.20
  • 2018-01-23 23.23.28
  • 2018-01-24 23.51.42
  • 2018-01-24 23.51.45
  • 2019-07-16 22.50.02
  • 2019-07-16 22.55.08
  • 2019-07-16 22.55.26
  • 2019-07-16 22.56.01
  • 2019-07-16 23.23.32
  • 2019-07-16 23.28.20
  • 2019-07-18 20.39.21
  • 2019-07-18 20.40.05

Podpiwek chmielony.

Dzisiaj chciałem Wam polecić samodzielne przygotowanie sobie fajnego (nisko)alkoholowego napoju. Wiele osób kojarzy podpiwek. Ja proponuję, żeby go troszkę podkręcić chmieląc go na zimno na aromat.
Co będzie nam potrzebne?

  • Podpiwek. Ja użyłem Podpiwek Kujawski chyba najbardziej znany wszystkim podpiwek. Zużyłem 8 paczek, co pozwoliło mi na zrobienie około 16 – 17 litrów. Ale równie dobrze sprawdzą się produkty innych producentów.
  • Cukier lub glukoza – w zależności od tego jak dużo alkoholu chcemy mieć w naszym napoju. ja dałem troszkę ponad 1kg.
  • Cukier nierefermentowalny. Chodzi o to, żeby dosłodzić produkt finalny, który jest mega wytrawny. Możemy do tego użyć Ksylitolu, Erytrolu czy np Laktozy. Wszystko zgodnie z własnymi upodobaniami.
  • Chmiel aromatyczny – wybieramy zgodnie z własnymi upodobaniami.
  • Drożdże – najlepiej takie dedykowane do podpiwku.
  • Pojemnik fermentacyjny lub balon
  • woreczek do chmielenia
  • Butelki od piwa
  • Kapsle
  • Kapslownica

Podpiwek gotujemy zgodnie z instrukcją, ale w mniejszej ilości wody. Jak nadmieniłem wcześniej, to ja 8 paczek ugotowałem i uzyskałem z tego około 16 litrów produktu. Jeżeli nie macie odpowiedniej wielkości garnka, to można gotować na raty. Trzeba pamiętać, że część płynu wsiąknie w sam susz podpiwku.
Po wygotowaniu, studzimy i odcedzamy. Przelewamy do pojemnika fermentacyjnego lub balonu. Rozpuszczamy cukier, dodajemy drożdże. Wsypujemy nasz chmiel do woreczka i wrzucamy do naszego podpiwka. zamykamy wszystko z rurką fermentacyjną. Niech sobie fermentuje a potem spokojnie klaruje. Przynajmniej ze dwa – trzy tygodnie.
Po tym czasie kiedy mamy już pewność że nasz podpiwek odfermentował do końca, zlewamy go do innego pojemnika (żeby zlać znad osadu), dosładzamy do smaku naszym cukrem nierefermentowalnym, dosładzamy zwykłym cukrem lub glukozą w celu nagazowania w butelkach. Przelicznik od 3 do max 5 gram cukru na pół litra. czyli w przypadku 15 litrów mamy dodać od 90 do 150 gram cukru. Ja polecam 120, ale każdy ma inne upodobania co do nagazowania.
Rozlewamy do butelek, kapslujemy i odstawiamy na jakieś dwa tygodnie. Przynajmniej.

Praktyczna sztuczka:
Bierzemy jedną plastikową butelkę po wodzie mineralnej, nalewamy do niej do połowy podpiwku, ściskamy tak żeby wypchnąć z niej całe powietrze i zakręcamy. Kiedy butelka odzyska swój kształt i stanie się twarda, można uznać, że podpiwek jest już nagazowany.

Pieprzówka z miętą.

PieprzówkaJest to absolutnie mój autorski przepis. Nie inspirowałem się, żadnym innym przepisem, pomysł na ten trunek powstał w mojej głowie. Metodą prób i błędów został dopracowany. I tak oto powstał alkohol, który smakuje nie tylko mnie, ale tez wielu innym osobom (sprawdzone empirycznie).

Zasadniczo mój cel był taki, żeby nie był to po prostu smak alkoholu z pieprzem. Zastanawiałem się co zrobić żeby osiągnąć taki efekt. Wybór padł na miętę, ponieważ jej aromat będzie odświeżający w stosunku do smaku pieprzu. Nie chciałem też żeby była wytrawna. A co może być lepsze do słodzenia od miodu?

 Pieprzówka wyszła wyśmienicie. Fantastyczny smak zielonego pieprzu, konfrontowany ze świeżością mięty, a wszystko balansowane przez delikatną słodycz miodu.

A teraz do rzeczy.

Składniki na 1 litr.

  • 2x200ml Spirytusu 96%
  • Dwie duże garście ziaren zielonego pieprzu.
  • Mięta (świeża lub suszona, ja użyłem pół na pół)
  • Dwie kopiaste łyżki miodu. Raczej łagodnego, żeby swoim smakiem nie zdominował.
  • 0,7l wody.

Wykonanie

Pieprz w ziarkach zalewamy  spirytusem (w słoiczku lub butelce). Odstawiamy.  Mięte w sosbnym naczyniu też zalewamy. Mięty używamy tyle, żeby po zalaniu była ponad poziomem spirytusu. Z czasem osiądzie, albo da się ją ubić. Obydwa maceraty odstawiamy na kilka dni (np tydzień).

Po czasie maceracji, wkładamy dwie duże łyżki miodu do małego rondelka i dolewamy 0,7 litra wody. Doprowadzamy do wrzenia rozpuszczając miód. Następnie skręcamy gaz tak żeby woda z miodem się delikatnie gotowała.  Systematycznie zbieramy szumowiny. Robimy to do czasu, aż szumowiny nie będą się zbierać. Proces ten nazywa się syceniem miodu.

Wodę z miodem studzimy. Wystudzoną wlewamy do litrowej butelki. Powinniśmy mieć około 0,6 bo reszta powinna odparować w trakcie sycenia. Jeśli jest więcej to odmierzamy 0,6 litra. Spirytus z pieprzu i z mięty odcedzamy i mieszamy razem. Tak wymieszany zielony płyn, przelewamy do wody z miodem.

  Pieprzówka - mieszanie maceratów z miodem.

Po wymieszaniu odstawiamy na przynajmniej kilka godzin. Musimy się liczyć też z tym, ze mięta zrzuci nam barwnik i nie będziemy mieli tak pięknej intensywnie zielonej barwy, a w zamian będziemy mieli dużo zielonego osadu. Ja swoją pieprzówkę przecedzałem po kilka razy właśnie ze względu na ten osad.

Nie ma konieczności sycenia miodu, ale wtedy trzeba się liczyć z mniejszą klarownością.  Jeśli chodzi o ilość pieprzu, możemy dać mniej lub więcej (podobnie mięty). Wszystko zależy od naszych upodobań.

Sycenie miodu


2017-11-30 21.28.49

2017-11-01 09.25.10

Konserwa z szybkowara.

Konserwa z szynkowara.Codziennie coś jeść trzeba. Niestety przy obecnej jakości kupnych wędlin, gdzie wszystko smakuje tak samo, dodatkowo jest naszpikowane całą Tablicą Mendelejewa, trudno jest znaleźć coś co będzie zadowalało. Zarówno smakowo jak i jakościowo. W tym momencie idealnie sprawdza się domowa produkcja wszelkiego rodzaju wędlin i przetworów mięsnych. Jedną z takich świetnych propozycji jest przygotowanie konserwy mięsnej za pomocą szybkowara.

Składniki

  • 1 kg łopatki
  • 1 kg surowego boczku/brzucha
  • 2 paczki smalcu
  • Duża cebula
  • 4 duże ząbki czosnku
  • Łyżka Przyprawy sekret Dziadka Feliksa
  • Łyżeczka ziaren pieprzu
  • 5 kulek ziela angielskiego
  • 5 listków laurowych
  • Duża garść majeranku
  • Płaska łyżka soli.
  • 2 szklanki wody.

Wykonanie. 

Mięso kroimy jakkolwiek, na paski, gruba kostkę. Wrzucamy do szybkowara. Do mięsa wsypujemy wszystkie przyprawy, wlewamy wodę i dodajemy smalec. Nie dajemy tylko cebuli.

Konsewra z szybkowara

Mieszamy, zamykamy szybkowar i gotujemy wszystko 90 minut od chwili PPCW (punktu przekroczenia Ciśnienia wewnętrznego). Następnie (zgodnie z instrukcją naszego szybkowara) po spuszczeniu ciśnienia i otwarciu szybkowara, otwieramy go, dodajemy cebulę tak żeby była zanurzona, zamykamy szybkowar i gotujemy kolejne 15 do 20 minut od PPCW.

Na koniec wyjmujemy cebulę, która miała tylko oddać swój smak, a zawartość szybkowara przekładamy do słoików, które możemy pasteryzować lub tyndalizować.

Wskazówka 1: Gotowy produkt lepiej przechowywać w lodówce.

Wskazówka 2: Nie musimy się trzymać tego zestawu przypraw. Można się kierować tym co się lubi.

Wskazówka 3: Na koniec można dodać odrobinę żelatyny, żeby lepiej związała soki z mięsa w galaretkę.

Wskazówka 4: Nie mieszamy w trakcie gotowania. Na sam koniec przed przelaniem do słoików możemy zamieszać lub nie, w zależności jaki stopień rozdrobnienia mięsa chcemy uzyskać.

Mój syn zajada się tym i woli kanapki z taką „konserwą” niż najlepszą szynkę ze sklepu.

Sos pomidorowo paprykowy a’la Ketchup.

W moim domu rodzinnym od wielu wielu lat robi się w ramach przygotowań do zimy, sos pomidorowy z papryką, U nas nazywa się to Ketchup. Powiedziałbym, ze to bardziej nazwa robocza, ale tak się przyjęło. Jest przy tym odrobinę pracy, ale naprawdę warto. 

Składniki

  • Pomidory typu lima. 10 kg
  • Papryka 1,5 kg
  • Ostra papryka 2 – 3 strączki
  • 3 duże cebule
  • Olej rzepakowy. 
  • Sól, pieprz, cukier.
 

Wykonanie

Z pomidorów usuwamy zielone „głąby” i kroimy w zależności od wielkości na połówki lub na ćwiartki. Następnie wrzucamy do sokownika. Tam po pewnym czasie zbieramy do dużego naczynia sok pomidorowy. Możemy go przelać np do butelek na sok, zapasteryzować i mieć sok pomidorowy własnej produkcji na zimę. 

Od czasu do czasu mieszamy pomidory w sokowniku. Kiedy widzimy, ze oddały już calu sok, wyrzucamy je do innego garnka w celu przestudzenia. 

Przestudzone pomidory przecieramy przez maszynkę do pomidorów. Dzięki wstępnej obróbce w sokowniku, pomidory łatwo poddają się przetarciu, a dzięki oddzieleniu z nich soku, otrzymujemy już na wstępie dosyć gesty przecier.  

Przecier przelewamy do dużego garnka z grubym dnem, lub stawiamy garnek z cieńszym dnem na odpowiedniej płytce. Włączamy grzanie. Paprykę słodką kroimy w paski, ostrą w cieniutkie paseczki. 

Cebulę kroimy w kostkę, szklimy ją na głębokim oleju. Mocno zeszkloną, miękką cebulę wraz z olejem wlewamy do pomidorów i papryki. Całość przyprawiamy solą, pieprzem i odrobiną cukru. Gotujemy całość do momentu zmięknięcia papryki i uzyskania odpowiedniej gęstości, często mieszając.

Przekładamy do słoików i pasteryzujemy. 

 

Tak przygotowany sos możemy wykorzystać do wędlin na ciepło lub zimno, tak samo jak ketchup. Możemy wykorzystać jako bazę do szybkiego sosu pomidorowego do obiadu, np do makaronu czy ryżu.

 

Ilością ostrej papryki regulujemy pikantność. 

 
Ketchup

Ser Koryciński

Ser KorycińśkiZasadniczo powinienem nazwać go serem a’la Korycińskim albo w typie Korycińskiego, ze względu na zastrzeżenie nazwy. Jak podaje WIkipedia Ser Koryciński jest odmianą sera podpuszczkowego, produkowanego z krowiego mleka, niepasteryzowanego. Ser jest bardzo smaczny, można go przygotować w wersji czystej, bez dodatków, a można także dodać zioła, czy inne rzeczy np oliwki. Dodatkowo ser jest zdrowy, ze względu na niską zawartość tłuszczu. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że zrobienie takiego sera w warunkach domowych nie jest jakoś mocno skomplikowane. Jedyne co trzeba mieć to czas. Nie tyle czas do zajęcia przez robienie sera o ile czas na bycie w domu i cykliczne dopieszczanie go. 

Ser można zrobić z dowolnej ilości mleka. Jednak nie polecam ilości mniejszej niż 5 litrów. Sam będę podawał przepis na 10 litrów mleka, z którego powinniście otrzymać około 1,5 kg sera. Im lepsza jakość mleka tym lepiej. Najlepszą opcją jest użycie mleka prosto od krowy. Rozejrzyjcie się u Was na bazarkach, może uda się znaleźć. Jeśli nie znajdziecie mleka prosto od krowy, to proponuję użyć mleka pasteryzowanego (z braku laku…). Absolutnie nie nadaje się mleko UHT.

 

Składniki:

 

Wykonanie:

Całe mleko przelewamy do garnka. Garnek stawiamy na kuchence. Dobrze by było żeby garnek miał grube dno, abo podkładkę, zapobiegającą przypaleniu mleka w miejscu grzania, zwłaszcza przy kuchenkach gazowych. Ogrzewamy bardzo powoli mleko do temperatury około 38 – 39 stopni Celsjusza.  Dodajemy nasz kefir lub jogurt. Dobrze jest rozmieszać go wcześniej w małej ilości mleka, tak żeby nie było grudek. Wszystko mieszamy. Jeśli robimy z mleka sklepowego to możemy dodać chlorek wapnia, zgodnie z instrukcją z opakowania. Następnie dodajemy podpuszczkę zgodnie z przepisem z opakowania (podpuszczki mają bardzo różne dawkowania). Całość mieszamy i pozostawiamy na pół godziny w spokoju. W tym czasie już nie grzejemy (temperatura w całym procesie nie może przekroczyć 40 stopni).

Mleko

 


TEMPERATURA

 

Po 30 minutach nakrawamy powstały skrzep nożem, sięgając aż do dna. Kroimy go w kratkę około 3×3 cm. Pozostawiamy na następne 10 – 15 minut. Po tym czasie kroimy skrzep pod kątem w podobną kratkę. Chodzi o to, żeby poprzecinać go w płaszczyźnie poziomej. Znów czekamy około 10 – 15 minut. Operację krojenia powtarzamy kilkukrotnie uzyskując coraz drobniej pokrojony skrzep. Jednak robimy to na tyle ostrożnie, żeby nie rozbić skrzepu.  Następnie używając naszej formy do sera lub zwykłego durszlaka i chochli, odlewamy serwatkę. Możemy ją odlać do drugiego garnka, w celu późniejszego uzyskania z niej sera Ricotta. 

 

ODLEWANIE MAŚLANKI


SKRZEP

 

 Kiedy oddzielimy maksymalnie dużo serwatki, powstały skrzep przekładamy do naszej formy (warto ją wsadzić do innego garnka, bo dużo serwatki jeszcze odcieknie z naszego sera. Przekładamy i na bieżąco odciskamy serwatkę. Na tym etapie możemy do przełożonego skrzepu dodawać zioła lub inne dodatki. Tym razem robimy jednak czysty ser.

 

SKRZEP W FORMIE DO SERA

 

Jak już przełożymy wszystko do foremki, to czekamy chwilę na odcieknięcie, większe zwarcie się skrzepu, a następnie próbujemy przełożyć ser do góry nogami. Czy to metodą potrząsania foremką i podrzucania sera, czy to wyjmując ser na zewnątrz i przekręcając ręcznie. Wszystko zależy od Waszych umiejętności i zwarcia sera.

SER PO PIERWSZYM ODWRÓCENIU W FOREMCE

Jak widać, nasz ser zaczyna już się ładnie kształtować. Teraz musimy się uzbroić w cierpliwość. Mniej więcej co dwie godziny odwracamy nasz ser w foremce, po to, żeby odsączał równomiernie serwatkę. Dodatkowo możemy do delikatnie dociążyć kładąc na nim talerz i obciążając np kilogramem cukru.  Musimy pamiętać o tym, żeby regularnie odlewać serwatkę, żeby spód naszego sera się z nią nie stykał. Osuszamy w ten sposób ser przez około 24 godziny (uprzedzając pytanie – w nocy nie musicie do niego wstawać). Po upływie tego czasu przygotowujemy solankę. Solankę przygotowujemy z soli najlepiej niejodowanej (np sól kamienna do przetworów). Sypiemy 300g soli na każde 2 litry wody. Ilość solanki zależy od naczynia, w którym będziemy nasalać ser. Solanka powinna go przykrywać. Ser będzie wypływał na powierzchnię. Ja żeby tego nie robił użyłem plastikowej maty serowarskiej. można go też przycisnąć np płaskim słoikiem z wodą.

ZASALANIE SERA - KĄPIEL W SOLANCE

 

 

W solance ser powinien przebywać od 12 do 24 godzin. W zależności od tego jak bardzo słony ser lubicie. Po upływie czasu solenia, wyjmujemy ser i możemy się nim cieszyć. Przechowujemy w lodówce w przewiewnym miejscu, bez przykrycia. 

Tak wygląda efekt końcowy: 

 

SER KORYCIŃŚKI

SER KORYCIŃŚKI

SER KORYCIŃŚKI

SER KORYCIŃŚKI

Smacznego.

Ziemniak inaczej.

Widziałem to na jakimś filmiku na FB, odtwarzałem z pamięci. 

Potrzebujemy: 

  • Duże ziemniaki, raczej kremowe jak kruche. 
  • Oliwa/Olej
  • Sól 
  • ewentualnie przyprawa do ziemniaków. 

Robimy to tak: 

Ziemniaki kroimy w drobne plasterki (2 – 3 mm) nie dokrawając do końca. Czyli ziemniaki od góry są jak zeszyt z kartkami spiętymi od dołu. Dobrym sposobem na takie cięcie jest wsadzenie ziemniaka między dwie np deseczki, czy na płasko położone drewniane łyżki, tak, żeby nóż trafiał na nie, nie docinając ziemniaka do końca. 

Tak przygotowane ziemniaki solimy dosyć obficie, smarujemy olejem lub oliwą. Należy zadbać żeby tłuszcz dostał się pomiędzy płątki zieniaka. Na koniec possypujemy przyprawą do ziemniaków (lub inną lubianą przez nas, albo wcale). 

Tak przygotowane ziemniaki wsadzamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Można użyć termoobiegu. Nie powiem ile czasu się pieką, bo to zależy od Waszego sprzętu, wielkości i odmiany ziemniaków. Moje się piekły około godziny. 

Podawać można jako dodatek do czegoś, lub samodzielnie z kefirem i masełkiem czosnkowym. 

Efekt wygląda tak.

Ziemniak InaczejZiemniak Inaczej

Polskie Caprese

W zasadzie powinno być Kapreze 🙂

Fantastyczna sałatka. Polecam!

 

Składniki:

  • 5 pomidorów
  • 30 – 40 dag bunca (Buncu, Bundzu, Bundza).
  • Oliwa
  • Świeża bazylia
  • Ocet Balsamiczny.

Pomidory i bunc kroimy w plasterki, Układamy na przemian na talerzyku lub półmisku, przetykając świeżą bazylią. Polewamy oliwą i skrapiamy octem balsamicznym.