Polityki nie będzie.

Dzieje sę, oj dzieje w naszym pięknym kraju. Dzieje się tak, że czasami ma się ochotę krzyczeć, wrzeszczeć, a nawet pisać… Jednak podjąłem decyzję, że polityki tutaj nie będzie. Ale nie będę też od niej stronił, w świetle bieżących wydarzeń. Dlatego też reaktywowałem starego swojego bloga dotyczącego polityki, w którym od dzisiaj jeśli będziecie zainteresowani, będziecie mogli poczytać mój opis świata polityki widziany moimi nieobiektywnymi oczami. 

Żeby nie było jęku zawodu. Nie będę się silił na jakikolwiek obiektywizm. Wszystko będzie przedstawiane subiektywnie, według tego jak ja widzę, a nie jak powinno się widzieć. Wszystkich chętnych zapraszam do czytania: Niepoprawny Politycznie

UWAGA NIEPOPRAWNY POLITYCZNIE

Prawo wyborcze dla emigrantów?

Dzisiaj rano w Tok FM Dominika Wielowieyska rozmawiała z kandydatką PiS na senatora w okręgu Warszawskim, panią Anną Anders. Szczerze mówiąc byłem przerażony tym, jak ktoś tak bardzo oderwany od realiów naszego kraju, może kandydować. Wymienię tylko takie perełki: 

  • Do senatu kandyduję, żeby się zajmować nie dużymi sprawami tylko drobnostkami typu zbyt niskie płace ludzi w Polsce. 
  • USA wpłaca 3% PKB do NATO, Polska powinna więcej wpłacać niż wpłaca.
  • W Polsce rodzice nie chcą puszczać sześciolatków do szkoły, bo może nie mogą się z nimi rozstać. 

Powyższe nie są dosłownymi cytatami, tylko obrazują sens (lub bezsens) tych wypowiedzi. 

Cały zapis wywiadu można sobie odsłuchać. 

 Pokazuje to dobitnie, jak bardzo oderwani od rzeczywistości mogą być Polacy przebywający na emigracji. Ci Polacy mają czynne i bierne prawo wyborcze. Nie mając porządnej wiedzy o sytuacji w kraju, mogą nam meblować scenę polityczną. Współdecydować o tym jakiego będziemy mieli Prezydenta, oraz o tym, jakich przedstawicieli do parlamentu wybierze się w Warszawie. 

Wiem, ze narażam się tymi poglądami moim znajomym przebywającym na obczyźnie, ale uważam, że zwłaszcza Ci, którzy siedzą w USA od trzydziestu, czy czterdziestu lat, nie mają zielonego pojęcia o tym co się dzieje w kraju, a wiedzę swoją czerpią tylko z przekazu mediów, które najczęściej ten przekaz fałszują, lub ze spotkań z Antonim Macierewiczem i jemu podobnym. Wrócą tu, niema problemu. Mieszkają tam? Niech decydują o swoim otoczeniu. Ja dziękuję serdecznie za ich głosy. Nawet te zgodne z moimi preferencjami politycznymi.